Kartka z pamiętnika… czyli kolejna wycieczka słuchaczy SUTW za nami…

„Nie starzeje się ten, kto nie ma na to czasu”, a że słuchacze SUTW nie mają za wiele wolnego wiemy nie od dziś. Poniżej krótka notatka jednego z członków SUTW na temat ostatniej wycieczki:

„Jest czwartek 26-go maja 2022 roku godzina siódma rano. Wszyscy punktualnie zajęli miejsca w busie. Pogoda będzie. Tylko nie wiadomo jaka. Ruszamy! Nasz przewodnik pan Marcin Machocki od pierwszych chwil zaczyna nam udzielać informacji na temat domów, autostrad w budowie i innych ciekawych mijanych obiektów.

Zgodnie z planem najpierw jedziemy do Trzęsacza. Na skraju klifu stoi jedna ściana kościoła, którego resztę zabrało morze. Mogliśmy też obejrzeć ocalały przepiękny ołtarz, który aktualnie znajduje się w pobliskim kościele. Metalowe, kręcone schody prowadzą na plażę, znajdującą się u podnóża klifu. A morze wdziera się na ląd nieustannie, mimo umocnień.

Jedziemy teraz do Wolińskiego Parku Narodowego i wchodzimy dzielnie na Wzgórze Gosań 94 m n.p.m. skąd rozpościera się widok na Bałtyk, wyspy Wolin i Uznam.

A teraz idziemy 1,5 km do zagrody żubrów. Są! Leniwie leżą, przeżuwają i spokojnie przyglądają się nam. Nieopodal są też zagrody jeleni, dzików i woliera orłów .Wracamy (następne 1,5 km !) i jedziemy do Międzyzdrojów : mnóstwo turystów i mnóstwo atrakcji. Można się przysiąść do Krzysztofa Kolberga, uścisnąć rękę Janowi Machulskiemu czy sfotografować się z Ireną Jarocką. Przeszliśmy Promenadę Gwiazd, weszliśmy na molo. A niektórzy doszli do końca. Nie było to łatwe, bo wiał bardzo silny wiatr .W Gabinecie Figur Woskowych obejrzeliśmy postaci polityków, aktorów, dziwolągi z księgi Guinnessa, postaci z horrorów i dziecięcych bajek. Pogoda nam sprzyjała i gdy zabłysło słońce mogliśmy podziwiać Jezioro Turkusowe. Zobaczyliśmy też, chociaż tylko z zewnątrz, Chatę „Katiusza”: dom przywieziony w częściach z rosyjskiej wioski i na miejscu poskładany. Mimo tłumów, wszechobecnych straganów, remontów w pobliżu mola, podziwialiśmy piękne klomby kwiatowe i świetne nasadzenia na rondach.

A teraz obiad i już wracamy ( niestety ) ! Pogoda była wietrzna, ale bezdeszczowa, a wycieczka była bardzo udana, za co serdecznie dziękujemy panu Marcinowi. Do następnego spotkania!”